Już na kilka minut przed rozpoczęciem koncertu kino tradycyjnie wypełniło się po brzegi. Kto się spóźnił, mógł liczyć tylko na miejsca stojące. Imprezę otworzyli Marzena Kunicka, Bożena Kaliściak oraz Artur Wiśniewski. – Płońskie Zaduszki ,,Pamięć za serce” są nastrojowym, listopadowym spotkaniem wielu pokoleń mieszkańców miasta, które jest okazją do przypominania wybitnych i cenionych postaci z historii naszej małej ojczyzny – mówiła na wstępie dyrektorka Szkoły Muzyki i Tańca ,,Nutka”, wespół z Miejską Biblioteką Publiczną i Miejskim Centrum Kultury organizatorzy przedsięwzięcia.
- Wspominamy osobowości nieprzeciętne, często niepokorne, pełne pasji. Bohaterowie Płońskich Zaduszek to ludzie wielkiego serca. Swoim życiem i przykładem wpływali na losy innych ludzi. Ideą koncertu jest przypominanie tych postaci po to, aby pokazać młodym i przypominać starszym, jakie zasady w życiu są naprawdę ważne. Przytoczone refleksje i wspomnienia są proste, ciepłe, pokazują często wzruszające oblicza tych wielkich osobowości – dodawała dyrektorka MBP.
- Mamy nadzieję, że przesłanie koncertu, ukazujące uniwersalne wartości: wiara, nadzieja, miłość, pozwoli nam wszystkim przeżyć niezapomniany wieczór – zapowiadał szef MCK-u.
Przytaczamy tylko niektóre z refleksji prezentowanych podczas koncertu.
Koncert rozpoczął się od recytacji wiersza Paulinki Walczyk, która żyła ledwie 13 lat. Zmagała się z ciężką chorobą i cierpieniem. Mimo to, w ciągu ostatnich dwóch lat pisała wiersze, które trafiły do tomiku pt. ,,Objąć misję maleńkim sercem”. - Poetycki świat Paulinki jest jasny, pełen kochającego Boga, radości i zachwytu nad pięknem świata – mówiła Bożena Kaliściak.
,,Wdzięczność jest pamięcią serca” to tytuł wspomnienia o Józefie Torbus, wieloletniej dyrektorce Szkoły Podstawowej nr 2. List do zmarłej odczytywali nauczyciele ,,Dwójki”: Joanna Jędruszczak i Andrzej Bujakowski. (…) Zaledwie kilka dni temu byłaś wśród nas i nagle, bez uprzedzenia, niespodziewanie odeszłaś. Tak po prostu, cicho, prawie niezauważalnie, bez rozgłosu i bez pożegnania. Została po Tobie pustka (…).
Nie zabrakło refleksji przygotowanych przez Zofię Marek, katechetkę w Gimnazjum nr 1 im. Papieża Jana Pawła II, odnoszących się do Ojca Maksymiliana M. Kolbe i naszej płońskiej parafii, która w tym roku obchodziła 30-lecie istnienia. W multimedialnym pokazie widzieliśmy zdjęcia zmarłych duszpasterzy z Parafii pw. Św. Maksymiliana M. Kolbe, proboszczów Romualda Jaworskiego i Mirosława Tabaki.
Widzowie mieli również okazję wysłuchać refleksji na temat powiatowych nekropolii, które napisała Anna Goliasz, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Płońskiej. (…) Zapalając świeczkę na grobie, nieustannie myślimy o ukochanym tacie, cudownej mamie, pięknej siostrze, niezastąpionym bracie, najdroższym dziecku, najlepszych dziadkach (…). (…) Czekają tam na nas w bólu i cierpieniu postacie najbliższych. Jest jedna pociecha – oni na nas czekają u bram najcichszego z miast (…).
Bardzo ciekawie zaprezentowano ponadto refleksję pt.: ,,Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani?” w interpretacji uczniów liceum wojskowego, oddająca hołd pomordowanym, więzionym płońszczanom, których zabrała wojenna zawierucha. (…) Zginęli w styczniu 1945 roku, w ostatnich dniach okupacji od strzału w tył głowy, pogrzebani w dole na Piaskach. Mieli swoje rodziny, marzenia, przecież kończyła się wojna! (…).
Uczestniczyliśmy we wzruszającym harcerskim alercie płońskich drużyn, którym przewodzi ksiądz Jarosław Cichocki. Przy zapalonych lampkach wspominano podharcmistrza, patrona hufca Czesława Markiewicza oraz pożegnanego w środę 20-letniego druha Kacpra Domańskiego. Harcerze zaśpiewali ,,Płonie ognisko”. – Jest nam smutno, dlatego w zadumie chcielibyśmy tych dwóch wspaniałych ludzi wspomnieć. Kacperka bardzo nam brakuje a Markiewicz jest dla nas przykładem wzrastania w służbie Bogu, ojczyźnie i bliźnim – mówił ks. Jarosław.
Pomiędzy zaduszkowymi rozmyślaniami mogliśmy usłyszeć nastrojowe piosenki oraz efektowne układy choreograficzne w wykonaniu dzieci i młodzieży z ,,Nutki” pod dyrekcją Marzeny Kunickiej. W jednym z ich jako podkład muzyczny wykorzystano słowa modlitwy Jana Pawła II.
Na zakończenie koncertu zaduszkowe refleksje odczytał ks. Adam Boniecki, którego na sceną wprowadziły trzy dziewczynki w strojach aniołków. – Cieszę się, że do tego wspaniałego widowiska mogę dołączyć swoją krótką medytację, która może wpisuje się w nastrój tego wieczoru – zaczął były redaktor Tygodnika Powszechnego, prowadząc dalej kontemplację nad przemijaniem. Cytował między innymi św. Franciszka z Asyżu, mędrca Starego Testamentu Koheleta czy też ks. Twardowskiego. – Wszyscy, zwykle nie myśląc o tym, żyjemy w cieniu śmierci – stwierdzał Boniecki, przywołując osobę zmarłego nie tak dawno Krzysztofa Kolbergera. – Życie zostało nam dane przez kogoś i ten ktoś ma prawo nam je odebrać. Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że czas zagoi rany, nie mówcie, że on już nie cierpi, lepiej nic nie mówcie, bo śmierć ukochanej osoby jest śmiercią tych, którzy ją kochali – dodawał w zadumie ks. Adam Boniecki.
Władze miasta w podziękowaniu za udział, wręczyły na zakończenie gościowi Płońskich Zaduszek pamiątkę. – Jeszcze w życiu takiego talerza nie dostałem – zażartował, rozbawiając publiczność ks. Boniecki. – Jestem zaskoczony bo przyszedłem podzielić się małą medytacją, a jeszcze skorzystałem. I tak bym nie zapomniał o Płońsku, ale teraz z tym talerzem już w żaden sposób nie zapomnę.
Dla wszystkich, którzy przygotowali tę duchową ucztę należą się ogromne brawa. Nie jest łatwo każdego roku czymś nowym zaskoczyć widzów, a znów się udało…
TEKST/FOT. Dawid Turowiecki
PONIŻEJ W NASZEJ GALERII WIĘCEJ ZDJĘĆ Z PŁOŃSKICH ZADUSZEK MUZYCZNYCH...
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo i regulamin będą usuwane.