Połącz

Rozgorzała debata o (nie)publicznych przedszkolach - relacja - GORĄCY TEMAT

17.02.2012 (19:31), Autor: Redakcja Portalu
Miejskie przedszkola i ich dalszy los to obecnie temat numer jeden dla rodziców maluchów oraz pracowników placówek opiekuńczo-wychowawczych. Dało się to zauważyć w czwartek, bo sesyjna sala pękała dosłownie w szwach, kiedy dyskutowano o tej palącej sprawie. Rada miejska musiała zająć jakieś stanowisko w celu ustanowienia kierunków działania burmistrza w tym zakresie.

Po zmianach o profitach dla rodziców: (...) Dzieci chodzą do tych samych przedszkoli, korzystają z tych samych sprzętów, z tego samego ogródka, rodzice płacą takie same kwoty (...) - wiceburmistrz Teresa Kozera

Na początku obrad radny Kuciński, który pewnie jeszcze nie spodziewał się takich tłumów, pytał burmistrza, na ile osób, zgodnie z projektem technicznym, jest przewidziana sala, gdzie trwają sesje. Pytał również przewodniczącą, czy jest pewna, że zwołując obrady w tym miejscu, spełnia wszystkie wymogi i przepisy bezpieczeństwa takich zebrań.

Wówczas jeszcze, można napisać, że było luźno. Radny naliczył w sumie około 60 osób. Im bliżej było dyskusji na temat działania miejskich przeczkoli* (sic! – dalej będziemy pisali już poprawnie – red.) tym tłok na korytarzu robił się większy.

Co to jest do diaska to ,,przeczkole”? – zastanawiałem się, słysząc ten obcy mi wyraz kolejno z ust naszych samorządowców, niejednokrotnie polonistów. Po krótkim namyśle i zerknięciu w program obrad pojąłem, że chodzi im o PRZEDSZKOLE(!), czyli miejsce nauki samodzielnego zakładania bucików, wiązania sznurówek, obiadków i ulubionej pani… Acha,  takie uproszczenie wynikające z trudności wymówienia połączenia głosek –dsz. Jednak czy to słynne już ,,przedsz(cz)kole” to taki skomplikowany wyraz dla naszych decydentów? To tak na marginesie, wracamy do rzeczy.

Jak słyszeliśmy, nikt nie przypuszczał, że temat miejskich przedszkoli może przyciągnąć do ratusza tak wiele płońszczanek...  

Niektóre kobiety zainteresowane bezpośrednio sprawą czekały wytrwale pod salą kilka ładnych godzin. Wszak miały zacząć ważyć się losy ich pociech oraz pracy. I się wreszcie doczekały. – Może przynieśmy jeszcze krzesełek – apelował radny Aleksandrowicz, widząc ścisk w sali jak i przed nią.

- Przepraszam za takie zamieszanie, ale nikt z nas nie przypuszczał, że tyle osób przyjdzie. Nie podejmujemy dziś żadnych decyzji odnośnie przedszkoli. Dzisiaj natomiast rozpoczynamy dyskusję o  oświacie, m.in.: przedszkolach – zaczął burmistrz Płońska. Dziennikarze raczej spodziewali się takiej frekwencji. Poczta pantoflowa w Płońsku, jak widać, ma się całkiem dobrze.

Zeszła lawina...

- Jeśli będzie trzeba konsultacje odbędą się w sali kina, żeby wszyscy mogli usiąść. Naszą intencją nie jest to, aby było ciasno i czuli się państwo niekomfortowo – tłumaczył Andrzej Pietrasik, który wyjaśniał pokrótce skąd punkt 18-ty trafił na sesję. – W wielu miastach mają miejsce podobne dyskusje i działania. Przyczyna jest prosta. Boimy się, że załamią się finanse miasta z tytułu, iż nie dostajemy pełnego pokrycia na wydatki, które musimy w ramach zadań własnych realizować - stwierdzał dalej. – Na podwyżki dla nauczycieli w szkołach dostajemy subwencje jakie przyznaje państwo, a na podwyżki dla nauczycieli w przedszkolach nie dostajemy ani złotówki. W efekcie lawinowo rosną koszty funkcjonowanie przedszkoli, zmniejsza się liczba dzieci, przybyły przedszkola niepubliczne, na które miasto wydaje około miliona złotych – dodawał między innymi Pietrasik. – Chcę zapewnić publicznie, że bez względu na efekt dzisiejszej debaty, moi współpracownicy i radni będą kierowali się tylko dobrem miasta. Szukajmy kompromisu jak te wszystkie sprawy pogodzić i rozwiązać. Nie mam nic do ukrycia, wszystko, co robimy jest jawne – deklarował burmistrz.

W dalszej części dyrektor Katarzyna Mikołajewska z wydziału polityki społecznej urzędu miasta omówiła na slajdach szczegółowo płońską oświatę jako materiał do dalszej dyskusji (prezentację znajdziecie tu). Mówiła o czterech wariantach przekształceń przedszkoli publicznych w niepubliczne, które mają dać miastu oszczędności. W jednej z opcji mają zniknąć stołówki a ich miejsce zajmą firmy cateringowe. Co stanie się z kucharkami wiadomo. Ostatni slajd nosi tytuł: Co robimy?

Radny Tucholski poruszył wiele aspektów sprawy z płońskimi przedszkolami. Bożena Dzitowska natomiast chciała więcej konkretów. Rodzice i pracownicy w skupieniu obserwowali dyskusję samorządowców. 

... i tylko, żeby nie spadła na rodziców

– A co z dostępnością do przedszkoli? - pierwszy zabierał głos radny Krzysztof Tucholski, omawiając proponowane warianty. - W publicznych są zasady – mieszkańcy Płońska mają pierwszeństwo, a później będzie to zwykła działalność gospodarcza – nie wiadomo, kto będzie ustalał kolejność przyjęć. Kto będzie pokrywał wszelkiego rodzaju remonty? Podejrzewam, że też spadnie to na rodziców. A co będzie, jeśli po miesiącu działalność padnie? – pytał, wskazując jednocześnie na wyższe stawki żywieniowe za catering. – Poza tym uważam, że każde miejsce pracy jest w tej chwili w Płońsku na wagę złota bo nieraz pani kucharka, która tam pracuje ma na utrzymaniu czteroosobową rodzinę. Zdajmy sobie z tego sprawę – dodawał, a w tym momencie na twarzy jednej ze stojących przy ścianie kobiet pojawiły się łzy.

Radny Zygmunt Aleksandrowicz uspokajając rodziców i dyrektorów przedszkoli, przytaczał zapis z karty nauczyciela. (…) Zawiadomienie o zamiarze likwidacji przedszkola rodziców i dzieci oraz kuratora musi się odbyć w nieprzekraczalnym terminie sześciu miesięcy od rozpoczęcia nowego roku szkolnego (…). Tak więc podejrzewam, że likwidacje w tym roku nie nastąpią, ale ze stołówkami może być różnie.

Jak w powieści Dąmbrowskiej

Aleksandrowicz zwracał też uwagę, odnosząc się do analizy swoich zapisów, że utrzymanie jednego przedszkolaka rocznie, w 2011 r., wyniosło około 10 tys. złotych. – Podzieliłem to na 365 dni, żeby zobaczyć jaki jest to koszt dzienny – kontynuował. – Ale tak się nie liczy – usłyszeliśmy zaraz z biurka, za którym zasiada prezydium wespół z burmistrzami. – Płace nauczycieli są całym rokiem, dachy, rynny niszczeją całym rokiem, czy w wakacje nauczyciele nie są płatni, tak więc nie róbmy ,,ściemy” dla rodziców i dyrektorów – dodawał poddenerwowany Aleksandrowicz. – Wyszło mi za dzień 27,50 zł od jednego dziecka. Za miesiąc to jest 825 zł. – Jeszcze noce… - padło z sali. – Może i noce… i dnie też – odniósł się do tego radny, który stwierdził też, że procentowy udział miasta w utrzymaniu przedszkoli (75 proc.) w stosunku do wkładu rodziców (25 proc.) się utrzymuje. Z wyliczeń radnego Aleksandrowicza wyszło, że dla 100 tys. zł mają być robione powyższe przekształcenia. – To demagogia – skwitował burmistrz Płońska.

Wyliczenia radnego Zygmunta Aleksandrowicza

Do wypowiedzi Zygmunta Aleksandrowicza odniosła się Teresa Kozera. – Rodzice ponoszą koszty za faktyczną obecność dziecka w przedszkolu. Nie przyprowadzają dzieci w święta, soboty, niedziele, często też w wakacje i ferie a także częściowe opłaty za przygotowanie posiłków – stwierdzała wiceburmistrz. – Wszystkie pozostałe koszty, dotyczące pensji pracowników w czasie wakacji, urlopów, pod nieobecność dzieci w przedszkolu, ,,trzynastki”, różne nagrody, ZUS-y to są wszystko koszty ponoszone przez samorząd.

- Panowie nie wzięliście odpowiedzialności za budżet, również w części przedszkoli – zwracał się do Aleksandrowicza i Tucholskiego Pietrasik.  – W związku z czym wasze dobre słowa są bez pokrycia. Pozostawiliście mnie na lodzie – stwierdzał burmistrz.

Coś o korzyściach

Radnej Irenie Ziemińskiej Olszewskiej, jak przyznawała, szkoda byłoby już istniejącej kuchennej bazy, dobrze wyposażonej. Pytała ponadto jakie korzyści dla rodziców będzie miało utworzenie niepublicznego przedszkola. W tej chwili wiceburmistrz zaczęła opowiadać jak prywatyzacja placówek opiekuńczych przebiega w ponad 100-tysięcznym Kaliszu. – Pani wiceburmistrz, my jesteśmy w Płońsku. Pytamy się o korzyści dla rodziców – wtrącił Tucholski. – Wyznaję zasadę, że lepiej uczyć się na cudzych sukcesach niż na własnych błędach – przyznawała Teresa Kozera. – Jakie korzyści? Dzieci chodzą do tych samych przedszkoli, korzystają z tych samych sprzętów, z tego samego ogródka, rodzice płacą takie same kwoty… Dla rodziców nic się nie zmienia – zapewniała. – Nie wiem, którą wersję przyjmiemy… – dodawała. – Żadną – rzucił Krzysztof Tucholski. – W żadnym wariancie nie pozbywamy się majątku – wtrącał burmistrz.

Burmistrz Andrzej Pietrasik mówił między innymi o porzuceniu demagogii, a wiceburmistrz Teresa Kozera na dłuższą chwilę wybrała się na Wysoczyznę Kaliską (fot. Dawid Turoweicki)

Radna Bożena Dzitowska sugerowała, żeby o oszczędnościach mówić kompleksowo. – Taką prezentację powinniśmy otrzymać do wszystkich jednostek miejskich – apelowała, dodając, że to ile osób przyszło na sesję, wynika ze społecznej niewiedzy. – My też jako radni jesteśmy zagubieni bo te warianty nie niosą za sobą żadnych konkretnych informacji, dotyczących długofalowych skutków dla rodziców i dzieci. Materiał do dyskusji nie jest kompletny – dodawała, przyznając, że podczas prac komisji nie było dyrektorek przedszkoli. Dzitowska prosiła szefowe placówek o zdanie na temat proponowanych zmian.

- Chyba pomyliła pani kolejność. To rada najpierw miała przedyskutować czy w ogóle coś zmieniamy, czy też nie – ,,studziła” radną przewodnicząca Jolanta Mikołajewska. – Powinniśmy odpowiedzieć dziś na pytanie: czy jest tak cudnie w przedszkolach i szkołach, czy robimy jakieś modyfikacje. A sesja nie jest miejscem, aby prowadzić tak burzliwą dyskusję, która do niczego nie wiedzie.

Koniec kropka, ale tylko na razie. Dyskusja trwała jeszcze ponad godzinę, a co najważniejsze przegłosowano wniosek w sprawie konsultacji społecznych, które mają być zakończone wypełnieniem ankiet przez rodziców. Do sprawy oczywiście będziemy wracali…

Dawid Turowiecki

Tagi


sesja , rada miasta , przedszkola , dyskusja

Komentarze

przedszkola

Małgośka | 2012-02-17 (20:38) | IP: 46.174*.* Odpowiedz

Jestem ciekawa jak to wszystko się zakończy. Teraz uważam, że najważniejsze, że będą te konsultacje i ankiety. Dobrze się stało moim zdaniem. Głos rodziców chyba przede wszystkim.

szkoda że teraz nie ma nowych wyborów

miasto | 2012-02-17 (23:53) | IP: 83.24*.* Odpowiedz

Co Wy k...wyprawiacie??? Pani kozera jak jest taka mądra to dlaczego nie zabierze sobie pensji która ma dzięki podatkom i innym opłatom mieszkańców naszego miasta. Masz kobieto honor ma honor...

przedszkola

płońszczanka | 2012-02-18 (15:37) | IP: 83.17*.* Odpowiedz

Najlepiej zniszczyć coś co działa dobrze, catering w przedszkolu to chyba żarty, dzieci mają jeść zimne obiady w pudełkach, a rodzice mają za to płacić niemałe pieniądze i co najgorsze może porzegnać...

Płońsk - Bałagan City

Michał - kiedyś Święty | 2012-02-18 (18:20) | IP: 87.205*.* Odpowiedz

W tytule miało być inne słowo na "B", ale nim kieruje kobieta i co prawda niektórzy grzeszą, ale panuje tam porządek. Siedzimy tu u Pana z Maksikiem Kolbeką i smutno nam. Pan zabrał nam aureolki. A...

...

rodzice | 2012-02-18 (21:39) | IP: 46.113*.* Odpowiedz

Likwidatorom płońskich przedszkoli stanowcze NIE.Proponowane zmiany nie przyniosą żadnych korzyści dla miasta,obciążą rodziców,wpłyną negatywnie na zdrowie i wychowanie naszych dzieci.Przykro tylko,...

Granda w biały dzień

jeep | 2012-02-19 (13:11) | IP: 83.24*.* Odpowiedz

A Płońsk 24 jeszcze pisze artykuł...Co do wiedzy pań dyrektorek, już w w wrześniu dyrektorka z jednego przedszkola ,,płakała" na zebraniu, że grozi placówce likwidacja czyli była to tajemnica...

wszystko zabieracie zus, sąd, przedszkola , urząd...

wiola | 2012-02-19 (16:09) | IP: 46.174*.* Odpowiedz

robicie wieś z tego miasta ! JAK TO MÓWIŁ KONONOWICZ "NIE BĘDZIE NICZEGO" TEN TO MIAŁ MIAŁ GOŚCIU PRZECZUCIE CO DO NASZYCH POLSKICH WŁADZ!

TAK "NIE BĘDZIE NICZEGO"

KRZYSIEK | 2012-02-19 (16:13) | IP: 46.174*.* Odpowiedz

PRZYKRE ŻE MARTWICIE SIĘ TYLKO O SWOJE STOŁKI i macie w tyłku nasze instytucje (a kto panią Banasiak na taki stołek wpuścił?, wszyscy się z nas śmieją!z takimi zarzutami? paranoja co wy...

inwestować by sprywatyzować?

ja | 2012-02-19 (16:36) | IP: 46.174*.* Odpowiedz

jak zamierzam sprzedać mieszknie to go nie remontuję! -chyba że ktoś ma w tym interes! zrobić remont budynku przedszkola po to by sprywatyzować? NIE ZABIERAJCIE NAM PRZEDSZKOLI I LUDZIOM...

przedszkole

Rodzic | 2012-02-19 (18:43) | IP: 78.131*.* Odpowiedz

Rado Miasta zacznijcie od siebie pensje, premie , nagrody, diety ,ten cały blihtr na koszt podatnika.A te przedszkola to mają dyrektorów?Nie przedstawili swoich opinii.

80% polityków ma w oczach kasę i nic więcej

Płońsk | 2012-02-19 (23:36) | IP: 178.42*.* Odpowiedz

Rado miasta? przecież za tym wszystkim stoi ......już od dawna.Radny pracuje za tysiaka miesięcznie to nie tak dużo ale np taka zastępczyni burmistrza chyba za 8 tysięcy.To jest paranoja.Za co...

Kasa

drazsyr51 | 2012-02-20 (10:25) | IP: 83.31*.* Odpowiedz

Byla kasa dla kiecaka na otwarcie obwodnicy dla kiecuna,na zakup dwóch świętych,na nagłośnienie kościoła a przedszkola stają się problemem

ZOSTAWCIE PRZEDSZKOLA

RODZIC | 2012-02-20 (10:43) | IP: 83.31*.* Odpowiedz

Nic w tym mieści nie ma dla dzieci, jeszcze trzeba zniszczyć przedszkola. Dlaczego wybrano przedszkole nr 1 aby funkcjonowało na starych zasadach skoro jest lokalowo najsłabsze, nie rozumiem. Rodzice...

ciekawe kto by to przejął ? czyi znajomi?

L | 2012-02-20 (11:56) | IP: 178.42*.* Odpowiedz

Bo kacun w następnych wyborach dzięki temu że coś dostał to będzie namawiał do głosowania .A może to jest sztuczna podpucha specjalnie temat się ruszyło za chwile niby się wszystko wyjaśni przedszkola...

żądza pieniądzabie

biedny jasio | 2012-02-20 (19:53) | IP: 188.147*.* Odpowiedz

może zprywatyzować urząd miejski a pan burmistrz dostanie ratusz w dzierżawie

nasze przedszkola

rodzic | 2012-02-20 (20:08) | IP: 83.24*.* Odpowiedz

a może warto zacząć oszczędności od siebie? może Wam kochani radni przedszkola są niepotrzebne, pewnie macie dorosłe dzieci, ale nam, młodym, bardzo...czy wszystko chcecie zniszczyć w tym mieście?

kasa

ojciec | 2012-02-21 (08:00) | IP: 83.3*.* Odpowiedz

panie burmistrzu daj pan spokój dzieciom a oszczędności zacznij od góry

odejdż bo to żenada już jest

Płońsk | 2012-02-21 (21:57) | IP: 178.42*.* Odpowiedz

Tyle już na zarabiał w tym mieście że powinien swoją pensje zmniejszyć bo tyle co zarabia to o 30% za dużo. Oddaj chłopie ten stołek komuś normalnemu ,komuś z Płońska ,rodowitemu płońszczaninowi bo...
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo i regulamin będą usuwane.

Najnowsze wiadomości

Ostatnio na blogach

Blogi firmowe